|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Wagaryod życia trwają u mnie od czwartku od 17,30 . Pierwszy raz w życiu byłam tak nieodpowiedzialna ... i cholernie dobrze mi z tym uczuciem . Wracając z pracy z tym cholernym smsem w telefonie , i jakąś taką dziwną wilgocią w oczach kupiłam zapas dość spory % zrobiłam całą masę dobrego jedzenia i bałagan przy okazji , jadłam piłam wino i płakałam - jak totalna kretynka rozpatrując co On mógł mieć na myśli .. Ale w piątek grzecznie wstałam na dzwonek budzika , wyjęłam nawet z szafy awaryjny zestaw "im gorzej się czuję tym lepiej wyglądam " a potem pierwsze raz w życiu po prostu zadzwoniłam że biorę dzień urlopu . I tak snuję się w różowym szlafroku , słucham muzyki czytam mało ambitne czasopisma , i tylko raz byłam w sklepie po zapas czekolady i węglowodanów bo chwilowo dietę mam w ... Tak mi dobrze , w tym szlafroku , w rozgrzebanym łóżku , w sypialni zawalonej kosmetykami że zapomniałam o dzisiejszych urodzinach M ... echhh muszę wyjść , uśmiechać się i słuchać o kredytach , budowie domu , kupnie mieszkania albo samochodu , i tak będę udawała jak zawsze doskonale że nie widzę tych spojrzeń nooo tak co ona może wiedzieć o naszych problemach . Nie narzeka - bo nie ma na co . Tak dobre wrażenie to podstawa , i .... jacy przyjaciele takie wrażenie . Dlatego zakładam najbardziej obcisłą sukienkę , ulubiony makijaż i buty na najwyższym obcasie .
A sponsorem dzisiejszego wpisu jest Sztywny pal Azji sobota, 28 stycznia 2012, bitter_choco_late
|
A Sztywny to dobry sponsor ;)