Gorzka Czekolada na Szachownicy Życia

Archiwum
Styczeń 2010
Luty 2010
Marzec 2010
Kwiecień 2010
Maj 2010
Czerwiec 2010
Lipiec 2010
Sierpień 2010
Wrzesień 2010
Październik 2010
Listopad 2010
Grudzień 2010
Styczeń 2011
Luty 2011
Marzec 2011
Kwiecień 2011
Czerwiec 2011
Lipiec 2011
Sierpień 2011
Wrzesień 2011
Październik 2011
Listopad 2011
Grudzień 2011
Styczeń 2012
Luty 2012
Ostatnie wpisy
  • Niezapomniane
  • Portret kobiecy
  • Wagary
  • Nierozpakowana walizka
  • Wpadłam w ten nowy rok
  • spotkanie z dawno ...
  • wkładam granatowe oficerki
  • sześć latte
  • tyle jasnych nut , tyle ...
  • sobota ósma rano
Zakładki:
Bitter_choco_late@gazeta.pl
CZYTAM :
Berberysłowo
Bez...taki fioletowy
Bohaterka Pozytywna
Królik doświadczalny
Magda
Mandarynkowo
Mix damsko-męski
Nieznośna lekkość bytu.
Not to be late
One more time
Piękny czterdziestoletni
SZKLANA PODŁOGA
Tekstmisja
To LUROMI
TRZY PRAWDY KRISA M
Zapiski Wtórne
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Zapisz się na newsletter! Liczba zapisanych: 2
zamów newsletter
Kategorie: Wszystkie | azyl słów | molekuły emocji | oko dnia
RSS
środa, 15 lutego 2012
Niezapomniane

Nie myląc odtąd seksu z sentymentami uniknęła dalszych problemów matrymonialnych .

Gretkowska napisała to trzynaście lat temu - gdybym wtedy była mądrzejsza o to jedno zdanie , moje życie było by : miłe łatwe i przede wszystkim baaardzo przyjemne .

Ale jest trzynaście lat później a ja ...

Wybaczam wszystko ale niczego nie zapominam

10:25, bitter_choco_late , oko dnia
Link Komentarze (6) »
czwartek, 02 lutego 2012
Portret kobiecy

Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.

Wisława Szymborska

08:52, bitter_choco_late , oko dnia
Link Komentarze (8) »
sobota, 28 stycznia 2012
Wagary

od życia trwają u mnie od czwartku od 17,30 .

Pierwszy raz w życiu byłam tak nieodpowiedzialna ... i cholernie dobrze mi z tym uczuciem .

Wracając z pracy z tym cholernym smsem w telefonie , i jakąś taką dziwną wilgocią w oczach kupiłam zapas dość spory %   zrobiłam całą masę dobrego jedzenia i bałagan przy okazji , jadłam piłam wino i płakałam - jak totalna kretynka rozpatrując co On mógł mieć na myśli ..

Ale w piątek grzecznie wstałam na dzwonek budzika , wyjęłam nawet z szafy awaryjny zestaw "im gorzej się czuję tym lepiej wyglądam " a potem pierwsze raz w życiu po prostu zadzwoniłam że biorę dzień urlopu .

I tak snuję się w różowym szlafroku , słucham muzyki czytam mało ambitne czasopisma , i tylko raz byłam w sklepie po zapas czekolady i węglowodanów bo chwilowo dietę mam w ...

Tak mi dobrze , w tym szlafroku , w rozgrzebanym łóżku , w sypialni zawalonej kosmetykami że zapomniałam o dzisiejszych urodzinach M ... echhh   muszę wyjść , uśmiechać się i słuchać o kredytach , budowie domu , kupnie mieszkania albo samochodu , i tak będę udawała jak zawsze doskonale że nie widzę tych spojrzeń nooo tak co ona może wiedzieć o naszych problemach . Nie narzeka - bo nie ma na co .

Tak dobre wrażenie to podstawa , i .... jacy przyjaciele takie wrażenie .

Dlatego zakładam najbardziej obcisłą sukienkę , ulubiony makijaż i buty na najwyższym obcasie .

 

A sponsorem dzisiejszego wpisu jest Sztywny pal Azji 


17:28, bitter_choco_late , oko dnia
Link Komentarze (2) »
niedziela, 08 stycznia 2012
Nierozpakowana walizka

od południa blokuje drzwi wejściowe , czerwony kolor nalewki malinowej pięknie komponuję się z bielą sypialni .

Wyjazd do gołębiej siostry cudnie zresetował mój  system nerwowy , ale dzisiaj po powrocie z przyjemnością przeciągnęłam walizkę po mokrym swojskim bruku i kupiłam pumpernikiel w sześciostoiskowych delikatesach . Potem jeszcze tylko gorący prysznic , odżywka na włosy o obłędnym zapachu bananów malowniczo spływająca po coraz krąglejszych ostatnio pośladkach , jedwabny szlafrok cudnie gładzi skórę a malinowa nalewka rozgrzewa prawie tak dobrze jak męskie dłonie .

Jak dobrze wrócić do domu pachnącego lawendą ...

20:57, bitter_choco_late , oko dnia
Link Komentarze (9) »
wtorek, 03 stycznia 2012
Wpadłam w ten nowy rok

jak w garnek z  wrzątkiem .

Postanowień noworocznych tradycyjnie nie robię , ale coś trzeba zmienić więc postanowiłam od nowego roku witać dzień z szałową fryzurą  a nie biegać rano jak potłuczona z lokówkosuszarką .

Pomysł był w swej prostocie genialny , wieczorem nawijam mokre loki na duże miękkie wałki rano budzę się z cudną fryzurą . Pełna podziwu dla swojego geniuszu nastawiłam budzik  pół godziny później .

Rezultat jak zawsze przeszedł najśmielsze oczekiwania . Budziłam się chyba co godzinę , rano omal nie rozbiłam ze złości telefonu jak zadzwonił , ale fryzura była tego warta . Na jeden cały dzień , bo na myśl o kolejnej takiej nocy pomyślałam że nic się nie stanie jak tradycyjnie  spóźnię  się do pracy . 

Tyle wytrzymują moje noworoczne postanowienia i potrzeba zmian . Dlatego coraz mądrzejsza coraz mniej postanawiam . Można powiedzieć że życie niesie mnie z pradem jak śnietą rybę - co nie do końca byłoby nieprawdą .

 Nowy rok niewiele zmienił poza tym że przynióśł ze sobą nowe kłopoty .

W zasadzie bezpośrednio nie dotyczą mnie one wcale i mogłabym sobie dalej leniwie płynąć z prądem ale jednak mam  te swoje niespokojne sny , zapobiegawczo wrzuciłam do torebki małe niebieskie  tableteczki  , a  każdy telefon od zieloonokiego powoduje zastój w krwiobiegu i lęk co tym razem ?

Podobno co źle się zaczyna dobrze się kończy . Oby tak było .

 

12:57, bitter_choco_late , oko dnia
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 29 grudnia 2011
spotkanie z dawno niewidzianym przyjacielem

lekki stres , waga pokazuje ostatnio najwięcej w moim  krótkim życiu .

- wyładniałaś ... bardzo wyładniałaś

-daj spokój przytyłam jak nigdy

-i bardzo dobrze ,  chudość ci nie pasuje. Wyglądasz obłędnie.

 

Czy może mi ktoś powiedzieć po cholerę ja się odchudzam ?

Faceci są jednak dziwni .

23:48, bitter_choco_late , oko dnia
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
następne
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog