Nie myląc odtąd seksu z sentymentami uniknęła dalszych problemów matrymonialnych .
Gretkowska napisała to trzynaście lat temu - gdybym wtedy była mądrzejsza o to jedno zdanie , moje życie było by : miłe łatwe i przede wszystkim baaardzo przyjemne .
Musi być do wyboru. Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło. To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby. Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare, czarne, wesołe, bez powodu pełne łez. Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie. Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno. Naiwna, ale najlepiej doradzi. Słaba, ale udźwignie. Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała. Czyta Jaspersa i pisma kobiece. Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most. Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda. Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem, własne pieniądze na podróż daleką i długą, tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej. Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona. Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi. Albo go kocha, albo się uparła. Na dobre, na niedobre i na litość boską.
Pierwszy raz w życiu byłam tak nieodpowiedzialna ... i cholernie dobrze mi z tym uczuciem .
Wracając z pracy z tym cholernym smsem w telefonie , i jakąś taką dziwną wilgocią w oczach kupiłam zapas dość spory % zrobiłam całą masę dobrego jedzenia i bałagan przy okazji , jadłam piłam wino i płakałam - jak totalna kretynka rozpatrując co On mógł mieć na myśli ..
Ale w piątek grzecznie wstałam na dzwonek budzika , wyjęłam nawet z szafy awaryjny zestaw "im gorzej się czuję tym lepiej wyglądam " a potem pierwsze raz w życiu po prostu zadzwoniłam że biorę dzień urlopu .
I tak snuję się w różowym szlafroku , słucham muzyki czytam mało ambitne czasopisma , i tylko raz byłam w sklepie po zapas czekolady i węglowodanów bo chwilowo dietę mam w ...
Tak mi dobrze , w tym szlafroku , w rozgrzebanym łóżku , w sypialni zawalonej kosmetykami że zapomniałam o dzisiejszych urodzinach M ... echhh muszę wyjść , uśmiechać się i słuchać o kredytach , budowie domu , kupnie mieszkania albo samochodu , i tak będę udawała jak zawsze doskonale że nie widzę tych spojrzeń nooo tak co ona może wiedzieć o naszych problemach . Nie narzeka - bo nie ma na co .
Tak dobre wrażenie to podstawa , i .... jacy przyjaciele takie wrażenie .
Dlatego zakładam najbardziej obcisłą sukienkę , ulubiony makijaż i buty na najwyższym obcasie .
A sponsorem dzisiejszego wpisu jest Sztywny pal Azji
od południa blokuje drzwi wejściowe , czerwony kolor nalewki malinowej pięknie komponuję się z bielą sypialni .
Wyjazd do gołębiej siostry cudnie zresetował mój system nerwowy , ale dzisiaj po powrocie z przyjemnością przeciągnęłam walizkę po mokrym swojskim bruku i kupiłam pumpernikiel w sześciostoiskowych delikatesach . Potem jeszcze tylko gorący prysznic , odżywka na włosy o obłędnym zapachu bananów malowniczo spływająca po coraz krąglejszych ostatnio pośladkach , jedwabny szlafrok cudnie gładzi skórę a malinowa nalewka rozgrzewa prawie tak dobrze jak męskie dłonie .
Postanowień noworocznych tradycyjnie nie robię , ale coś trzeba zmienić więc postanowiłam od nowego roku witać dzień z szałową fryzurą a nie biegać rano jak potłuczona z lokówkosuszarką .
Pomysł był w swej prostocie genialny , wieczorem nawijam mokre loki na duże miękkie wałki rano budzę się z cudną fryzurą . Pełna podziwu dla swojego geniuszu nastawiłam budzik pół godziny później .
Rezultat jak zawsze przeszedł najśmielsze oczekiwania . Budziłam się chyba co godzinę , rano omal nie rozbiłam ze złości telefonu jak zadzwonił , ale fryzura była tego warta . Na jeden cały dzień , bo na myśl o kolejnej takiej nocy pomyślałam że nic się nie stanie jak tradycyjnie spóźnię się do pracy .
Tyle wytrzymują moje noworoczne postanowienia i potrzeba zmian . Dlatego coraz mądrzejsza coraz mniej postanawiam . Można powiedzieć że życie niesie mnie z pradem jak śnietą rybę - co nie do końca byłoby nieprawdą .
Nowy rok niewiele zmienił poza tym że przynióśł ze sobą nowe kłopoty .
W zasadzie bezpośrednio nie dotyczą mnie one wcale i mogłabym sobie dalej leniwie płynąć z prądem ale jednak mam te swoje niespokojne sny , zapobiegawczo wrzuciłam do torebki małe niebieskie tableteczki , a każdy telefon od zieloonokiego powoduje zastój w krwiobiegu i lęk co tym razem ?
Podobno co źle się zaczyna dobrze się kończy . Oby tak było .